Zasady second-handowej dżungli… czyli co, jak i gdzie kupić, by nie żałować

Lumpeks, second-hand, odzież używana, szmateks, ciucholand i wiele innych określeń, które możemy znaleźć poszukując definicji opisującej miejsce, w którym stare ubrania odzyskują swoją “moc” i nabierają wartości – sentymentalnej, materialnej i modowej.

Niegdyś, miejsce wyszydzane przez większość ludzi, wstydliwy sklep dla niższych sfer, omijany szerokim łukiem. Dziś kopalnia “perełek”, dzięki którym nasz styl staje się niepowtarzalny i unikatowy, a portfel nie szczupleje diametralnie. Zaczerpnięty z zachodnioeuropejskich krajów pomysł na wietrzenie szafy stał się sposobem na kupno tanich ciuchów w Polsce. Dziś, ubrania te, stają się synonimem oryginalności i sposobem na wyróżnienie się z tłumu “sieciówkowych” outfitów.

Zakupy w sklepach z odzieżą używaną to swoiste polowanie, po przekroczeniu progu wkraczamy w inny świat, w którym nasza głowa pełna inspirujących pomysłów ma pełne pole do popisu, uruchamia się w nas instynkt łowcy a nasz wzrok goni w poszukiwaniu ubrań idealnych których na sklepowych wieszakach jest całe mnóstwo. Satysfakcja i uśmiech na twarzy ze znalezisk reflektuje każdy trud włożony w zdobycie wymarzonego ciuszka. Przyznajcie same, że gdy upolujecie coś znakomitego euforia sięga zenitu! W vintage’owej dżungli funkcjonuje kilka zasad, dzięki którym niemal każde zakupy zaliczysz do udanych. Poznaj 10 zasad udanych “łowów”.

1. Wybierz odpowiedni dzień i ustal strategię
Wydawać by się mogło, że natłok sklepów z odzieżą używaną nie wymaga od nas wcześniejszego zaplanowania naszych działań. Nic bardzie mylnego, liczy się strategia. Dobry łowca musi wiedzieć , gdzie najlepiej wybrać się, by złowić niepowtarzalne okazje. Pierwszy etap polega na analizie. W wielu second-handach terminy dostaw nowych ubrań są z góry ustalane, wiemy kiedy następuje wyprzedaż i inne, atrakcyjne promocje. Termin zależy od Twoich preferencji – pierwsze dni to zazwyczaj tłok, nieco wyższe ceny, ale i lepsze oferty. Jeśli zatem lubisz wyzwania to moment idealny! Kolejne dni to już nieco mniej Klientów i więcej spokoju na poszukiwania oraz ciekawe rabaty. W dni przed nową dostawą ciuchy są przebrane i o znalezienie “perełek” trudno, aczkolwiek -to nie reguła. Same wypracujecie swoją najlepszą metodę na określenie dobrego terminu.

2. Idealne miejsce na zakupy
Kolejny dylemat – jak określić idealne miejsce, skoro nie byłyśmy we wszystkich second-handach w okolicy, nie znamy asortymentu czy cen? Obecnie, w większych miastach co kilka metrów widnieją banery kuszące nas zaproszeniem do świata modnych i tanich ciuchów. Warto zrobić “rozeznanie terenu”. Wybór miejsca wiąże się bezpośrednio ze strategią działania z punktu pierwszego. Cenna wskazówka! Jeśli często widzisz tłum ludzi przed konkretnym sklepem z odzieżą używaną, to znak, że tam można znaleźć dobre oferty.

3. Odpowiednia postawa ma znaczenie
Oprócz portfela i wygodnych butów zabierzcie ze sobą dobry humor! Brzmi banalnie, ale każdy poradnik socjologiczny na temat zakupów Wam to powie. Samopoczucie, sprawia, że bardziej nam się chce, mamy więcej energii i zapału. Nie nastawiajcie się na wielkie zakupy, czasem kilkugodzinna wycieczka od sklepu do sklepu może zakończyć się pustą torbą, a niekiedy już wizyta w jednym sklepie wypełni Wasz koszyk po brzegi! Istotą udanych zakupów jest dobre nastawienie! Główną zasadą w second-handach, podczas zakupów jest to by wrzucać do koszyka wszystko co Wam się podoba – później dokonacie selekcji. Nie ma niczego gorszego niż odrzucenie sweterka, który potem widzimy w koszyku innej Klientki, podczas gdy my coraz bardziej się do niego przekonujemy. Ważnym elementem oprócz samopoczucia jest czas, musimy go mieć nieco więcej niż podczas zakupów w “zwykłym” sklepie. Zakupy w second-handzie to poszukiwania, analiza, dokładne oglądanie towaru i przestrzeni. W dużych sklepach idealny towar może leżeć nawet gdzieś w kąciku na ziemi i czekać na Ciebie!

4. Czego nie kupować?
Można powiedzieć, że wszystko jest kwestią bariery osobistej. Kwestią sporną są zakupy obuwia, bielizny czy czapek. Elementy te, traktowane są jako osobiste a wręcz intymne. Nigdy nie wiemy, kto był poprzednim właścicielem pary butów, która wpadła nam w oko czy stanika, który tak bardzo przypadł nam do gustu. Te pozycje raczej zaliczymy do listy tych, której nie radzimy szukać wśród sklepowych półek. A jeśli już coś bardzo nam się spodoba to najważniejsza jest higiena. Zajrzyjcie do punktu 9, gdzie dokładnie opisane są zasady co powinno być pierwszym krokiem po dokonaniu zakupu. Nie kupujcie także rzeczy nieco bardziej zniszczonych, często nawet “po renowacji” nie będą nadawały się do użytku. Oglądajcie dokładnie, niczym detektyw każdy skrawek, zwracajcie uwagę na przebarwienia (np. pod pachami, na kolanach czy łokciach), drobne dziury, zaciągnięcia – z wieloma takimi problemami nic nie poradzicie, jedynie wyrzucicie pieniądze w błoto. Jeśli macie wątpliwości co do tego, czy zdołacie przywrócić im świeżość – odłóżcie je z powrotem na miejsce.

5. Na co zwracać uwagę podczas zakupów?
Jest kilka zasad, którymi należy kierować się podczas zakupów. Pierwsza, nie dajcie się skusić na marketingowe triki. Bardzo często, najlepsze jakościowo materiały widnieją na wystawie lub na początku sklepu. Są one wabikiem, przyciągają Klientów i kuszą potencjalnie atrakcyjną ofertą. Z reguły ceny tych ubrań są znacznie wyższe. Często także, to jedyne atrakcyjne ubrania w danym sklepie. Zdarza się, że takim ubraniom, dokleja się metkę by sprawiały wrażenie nowych i nieużywanych, co również wpływa na cenę. Druga, najważniejsza zasada to materiały. Sprawdzajcie skład, czytajcie metki. Kupujcie ubrania wykonane z wełny, moheru, angory czy merynosów, znacznie dłużej będą Wam służyć a wówczas opłaca się zapłacić za nie kilka złotych więcej.

6. Szukaj inspiracji i nie bój się przeróbek
Internet jest kopalnią pomysłów jak przerobić niemal każdą rzecz. Z pozoru zwykła czy nawet nie ciekawa bluzka może stać się ostatnim, modowym krzykiem, który kupicie za grosze! Second-hand to idealne miejsce na znalezienie rzeczy, które za sprawą igły i nici zamieniają się w piękne kreacje. Jeśli nie macie smykałki do przeróbek, a każda próba jakiejkolwiek zmiany skończyła się zniszczeniem materiału – popytajcie mamy, babci, cioci czy nawet sąsiadki. Może one w wolnej chwili i za drobną nawet opłatą będą mogły przerobić kupiony ciuch i urzeczywistnić Twoja wizję?

7. Kalkuluj koszty
Niestety, często nasz koszyk przepełniony znakomitymi ciuchami przekroczy nasz dzienny limit gotówki. Co wtedy? Analiza! Jeszcze raz przejrzyjcie to, co upolowałyście – niekiedy, drugie podejście kończy się eliminacją kilku zbędnych rzeczy. Przed zakupami, przeznaczcie sobie określona kwotę, która wydacie i bądźcie wytrwałe. Możecie zachować pewną rezerwę, ale nic ponadto! Gdy przystępujecie do analizy odpowiedzcie na dwa pytania- pierwsze, czy jest to Wam na prawdę potrzebne, gdzie będzie w tym chodzić? I drugie, czy nie macie w szafie czegoś podobnego? Gwarantujemy – koszyk od razu będzie lżejszy. By ograniczyć wydatki, wybierajcie także dni inne niż te, w których jest dostawa nowego towaru, ponieważ ceny są wyższe.

8. Zachowaj ostrożność!
Higiena, higiena i jeszcze raz higiena! To podstawa. Pamiętajcie o tym podczas zakupów. Nie mierzcie ubrań na nagie ciało. Mimo tego, że ubrania zanim trafią na wieszak są dezynfekowane i wyprane, zachowajcie ostrożność. Dobrym sposobem jest założenie rajstop czy leginsów oraz obcisłej bluzki, dzięki którym możecie zmierzyć ubrania bez przeszkód i obawy przed jakimikolwiek zarazkami! Po powrocie do domu należy wyprać zakupione ciuchy, by całkowicie wyeliminować problem możliwych bakterii.

9. Cierpliwość popłaca!
Na koniec najważniejsze! Jeśli Wasz koszyk świeci pustkami, mimo starannych przygotowań i spełnienia powyższych zasad nie załamujcie się . Jeśli nie dziś, to może innym razem to będzie Twój dzień na zakupy? Optymizm jest podstawą sukcesu! Powodzenia!

Zdjęcia: www.pixabay.com

Podziel się z przyjaciółmi:

3 komentarze

  1. Depeszowa23

    ja strasznie lubię polować na rzeczy w ciuchlandach, niestety nie potrafię nic fajnego znaleźć w Krakowie, natomiast u mnie w Biłgoraju zawsze mam monopol na gotyckie i folkowe ciuszki 😉

  2. Madness

    Ja tam potrafie znalezc cos fajnego nawet w Krakowie. Ale fakt trzeba sie przygotowac, wybrac miejsce i na spokojnie przegladnac towar. Jednak prawie zawsze sie oplaca!

  3. Pati_4351

    Polecam wybranie się na takie zakupy z przyjaciółką, świetna zabawa, a i szybciej można sprawdzić, co dany szmateks nam oferuje ;p takie sklepy są też świetne, jeśli szuka się ubrań na tzw. kicz party, wiem z doświadczenia 😀

Zostaw komentarz

Dyskutując, szanujmy innych Użytkowników nawet jeżeli nie zgadzamy się z nimi. Za wulgaryzmy i linki w komentarzach traci się konto. Prosimy uważnie redagować wpisy, po ich zapisaniu nie ma możliwości edycji.
Komentarze nowych Użytkowników są przez jakiś czas akceptowane przez Moderatorów.

Twój email nie będzie widoczny.Wymagane pola zaznaczone są *

*